on śpi, ja nie.
naturalna kolej rzeczy przychodzi mi dość nienaturalnie, niestety.
organizm ludzki, mimo, że jest materią doskonałą bywa czasem zdradliwy. zrzędzia jak mała suka, która nie daje spać po nocach. ciemność wokoło gniecie ciężkim buciorem moje skronie.
a gdy już się zestarzejemy to będzie kot, nasze wielkie łóżko szerokie na 3 metry i czerwona satyna.
będzie półka z książkami i obrazki na ścianach.
będzie aromatyzowany tytoń i kadzidła.
będą dwie gitary i dwie prace magisterskie. dwa lub trzy doktoraty i mój licencjat.
będą zdjęcia w albumie.
będą kryształowe kieliszki i amarantowa farba na ścianie w pracowni.
będą dziecięce rysunki na ścianach korytarza.
będzie paprotka.
będą mdłe perfumy i skórzane kapcie.
będą dwa bujane fotele z giętego drewna.
będą długie siwe włosy i pomarszone nakrapiane dłonie.
będzie wino w piwnicy i dwie butelki rumu.
będzie rumianek, szałwia i rozmaryn.
będą dwa parasole w przedpokoju.
Jestem nieidealną wiązką monochromatyczną.
Prosta.
Łatwa do oszacowania.
Posiadam jednak zdolność rozszczepiania się na czynniki pierwsze.
Na kolory składowe.
Posiadam zabarwienie, które często sama nadinterpretowuję.
Każdy ton, odcień jest wizją subiektywną.
...potrzebuję bodźca,
potrzebuję pryzmatu.
skomentuj (0)